menu główne:   HUMOREK

Humor


Blondynka wsiada do windy. 
Stojacy w srodku facet staje przy tabliczce z przyciskami, 
podnosi dlon, zatrzymuje palec przy przycisku z dwójka i pyta: 
- Na drugie? 
- Agnieszka! 
Spiewaja dwie blondynki: 
- Ja mam 20 lat , ty masz 20 lat , przed nami siódma klasa!
Kto to jest ginekolog ? 
Facet który szuka problemów tam gdzie wszyscy znajduja przyjemnosc.
Przychodzi Jasiu ze szkoly do domu i mówi:
"Mama ze mnie wszyscy w szkole sie smieja ze duzo jem! 
" Mama mu odpowiada :"
Nie Jasiu nie jesz duzo tylko jedz szybko bo mi wanna potrzebna
Wraca mysliwy z polowania do domu i zastaje zone z kochankiem.
Zaladowal strzelbe i wymierzyl zaskoczonemu kochankowi 
prosto w krocze krzyczac: 
-te twoje jaja to ja ci zaraz odstrzele!!! 
-prosze daj mi jakas szanse !! 
- blaga przerazony kochanek. 
-no dobrze....rozbujaj je.
Rozmawiaja dwa slepe konie na Wielkiej Pardobickiej 
i jeden do drugiego:
- bierzesz udzial w tych zawodach? 
a drugi:
- nie widze przeszkód. 
Pijany policjant zatrzymuje pijanego kierowcę.
Policjant do kierowcy: 
- przepraszam panowie, dlaczego sedzicie we dwoje za kierownicą? 
Pijany kierowca wystraszony: 
o rany! Jaka� akcja? Ale że�cie mnie otoczyli.
W ciemnej zatłoczonej dyskotece. 
- Fajnie tańczysz. 
- Ty też. 
-Ładne masz ciało. 
- Ty też. 
- Mam na imie Jacek. 
- Ja też.
Idzie dwóch wariatów i nagle stają przed bramą. i rozmawiają: 
-założę się, że przeskoczę przez tą dziurkę od klucza 
- e, nie uda ci się 
- no to patrz! Bierze rozpęd, biegnie, biegnie i uderzył w bramęi mówi: 
- pewnie z drugiej strony musiał być klucz 
Pewna kura weszła do baru i upiła się na maksa.
Po 3 godzinach wychodzi i zatacza się półprzytomny,aż nagle mdleje.
Omdlałą kurę znajduje Kowalski i niesie do mieszkania.
W mieszkaniu obrywa ją z piór i chowa do zamrażalnika.
Po całej nocy w zamrażalniku kura budzi się zziebnięta i mówi:
-Dużo piłam,to pamietam
-grałam w bilard,to pamiętam.
Ale że zabrali mi kurtkę to nie pamiętam.
Przychodzi zajączek do sklepu i mówi do ekspedienta misia: 
-Poproszę miodzik 
-Już daje.
Następnego dnia zajączek znowu przychodzi i znowu prosi o miodzik. 
Następnego dnia mi� patrzy jak zajączek idzie do jego sklepu,więc 
wdrapuje się po drabinie na półke z miodzikiem.
Zajączek wchodzi i mówi:
-Poprosze bułki. 
Zły mi� schodzi z drabiny i podaje zajączkowi bułki,a zajączek mówi:
-Aha,i jeszcze prosze miodzik!
Mała Kasia bawi się z dziećmi na plaży. Przybiega do mamy z płaczem:
- Mamo, jakie� dziecko uderzyło mnie w głowę!
- A kto to był, kochanie, chłopiec czy dziewczynka?
- Nie wiem, było gołe!
- Wiesz, Ziuta to godzinami potrafi przeglądać się w lustrze.
- No, no, ale ona zawsze była odważna...
Na przystanku autobusowym mały chłopiec trąca starszego pana.
- Czy pan lubi lizaki?
- Nie.
- To prosze przez chwilę potrzymac mojego lizaka, bo muszę zawiązac 
sznurowadło.
- Chciałbym zamówic tort urodzinowy dla żony - mówi mężczyzna.
- Ile �wieczek?
- 26, jak zwykle.
Kowalski chwali się koledze :
- Pracuję już 40 lat i żadna ze zbudowanych przeze mnie budowli 
nie zawaliła się!
- Gratuluję.
- A co budujesz?
- Linie kolejowe! 
W przeddzień walentynek :
- Proszę tę kartkę z napisem "Tylko dla ciebie" ... 20 sztuk.
W szkole na lekcji fizyki nauczyciel pyta Kasię :
- Powiedz mi, dziecko jakie znasz przewodniki ciepła i który 
z nich jest najlepszy?
- Karoryfery, panie profesorze!
Rozmawiają dwie przyjaciółki :
- Wiesz, zastanawiałam się, jaki jest szczyt wrażliwo�ci?
- Przeziębić się na skutek zimnego przyjęcia? 
Oficer �ledczy gratuluje policjantowi schwytania przestępcy 
i pyta zaciekawiony :
- Jak wpadli�cie na to, że to może być poszukiwany przez nas przestępca?
Był �wietnie ucharakteryzowany na kobietę!
- Szedłem za nim i zauważyłem, że nie zatrzymał się przed 
żadną z mijanych wystaw.
Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej: godz. 11:00 
- przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego. godz. 12:00 
- przybycie zaproszonych go�ci. godz. 13:00 
- wspólny obiad. 
W gospodzie przy butelce wódki spotykają się dwaj chłopi. Jeden mówi:
- Mój koń jest bardzo mądry.
- Dlaczego? - pyta drugi.
- Gdy gadam: "Idziesz, czy nie?", to on idzie, albo nie.
Antek radzi się agronoma:
- Mówią, że nawóz sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uważa?
- Trudno powiedzieć, to rzecz smaku.
Przy wódce w gospodzie trzej chłopi przechwalają się:
- Ja - mówi pierwszy - wyhodowałem w tym roku wielkie jabłka. 
Każde ważyło kilogram!
- Moje jabłka - mówi drugi - były większe. Miały po dwa kilogramy!
- To jeszcze nic - mówi trzeci. 
- Ja wyhodowałem takie jabłko, że jak wiozłem je furą na jarmark
to wyszedł z niego robal i zeżarł mi konia! 
Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek, który obiecał sobie zostać 
wielkim pisarzem. Mówił: "Chcę pisać rzeczy, które będzie czytał
 cały świat, rzeczy, które poruszą ludzi aż do głębi, 
rzeczy, które będą sprawiały, że będą krzyczeć, płakać, 
zwijać się z bólu i wściekłości!"
Teraz pracuje on dla Microsoftu pisząc komunikaty o błędach.